Farmageddon

farmageddon trefl gra opinie recenzjaRolnictwo jest wdzięcznym tematem do tworzenia różnych gier planszowych i karcianych. Popularny temat nie jest jednak przeszkodą do szukania kolejnych rozwiązań, które budują nam całą rozgrywkę i nie inaczej jest w najnowszej pozycji Wydawnictwa Trefl Joker Line pt.: „Farmageddon”. A jak w praktyce wygląda połączenie farmy z armageddonem? Tego dowiecie się z poniższej recenzji.

Zawartość gry:

Seria Joker Line charakteryzowała się bardzo małymi pudełkami. Tym razem opakowanie choć nadal małe, to jednak jest nieco większe od poprzedników, bo i kart wchodzących w skład gry jest znacznie więcej. Łącznie otrzymujemy 108 kart (45 kart akcji, 60 kart upraw i 3 karty pola) oraz bardzo krótką instrukcję.

farmageddon trefl recenzja

Duży stos kart i nieco większe niż zwykle pudełko.

Grafiki oraz nazwy poszczególnych warzyw utrzymane są w bardzo luźnym i humorystycznym tonie, stąd też uświadczymy tu takie rośliny jak „Zrywna marchewka”, „Baczny kabaczek”, czy też „Ziarko ze Starbunia”. Ogólnie klimat bardzo mocno pasuje do samego charakteru gry, która jak się zaraz okaże jest pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji.

Rozgrywka:

Na początku każdy gracz otrzymuje trzy karty akcji i dwie karty upraw. Dodatkowo na środku stołu kładziemy trzy karty z polem, na którym to później będziemy sadzić nasze rośliny. Przygotowanie jest więc bardzo szybkie, a całość wygląda mniej więcej tak:

farmageddon opinie

Gra na dwóch graczy – każdy ma 5 kart w ręce i dostępne 3 karty pola na środku stołu.

W każdej kolejce gracz dobiera dwie karty upraw, a następnie przechodzi do wykonywania akcji. Podstawową akcją jest wzięcie karty pustego pola na swoją stronę i obsianie go jakimś warzywem. Każda taka uprawa, aby mogła zostać zebrana (przynosząc nam przy tym punkty zwycięstwa) będzie musiała być odpowiednio nawożona. Potrzebną ilość nawozu określa nam liczba po lewej stronie karty. Nawozem będą nasze pozostałe karty upraw, które odwracamy do góry nogami i które układamy pod danym warzywem. Sama akcja nawożenia jest akcją obowiązkową i wygląda to w ten sposób, że w każdej swojej kolejce musimy użyźnić przynajmniej jedno pole (swoje lub przeciwnika). Na danej uprawie możemy też zagrywać karty akcji. Są one naprawdę bardzo różnorodne – jedne będą coś ułatwiały lub ulepszały, a inne będą miały działanie nieco bardziej negatywne. Będzie też masa kart, które będą wpływały na naszych przeciwników poprzez zabranie jakiejś karty lub nawet zniszczenie uprawy.

farmageddon trefl zasady

Bardzo prosty przykład. Wzięliśmy na swoją stronę kartę pola oraz zasadziliśmy na nim „Szykowną brokułkę”, która wymaga aż 3 kart nawozu, ale w zamian za to daje aż 8 punktów zwycięstwa. Tak się akurat składa, że karta ta ma jeszcze specjalną cechę, dzięki której możemy dobrać sobie jedną uprawę. Następnie musimy dostarczyć nawóz na pole i w tym celu kładziemy odwróconą kartę uprawy. Na koniec możemy wykorzystać jakąś kartę akcji – przykładowo karta „Urodzaj” powiększy nam wartość plonu o dodatkowe 3 punkty.

Wszystkie te działania mają w ostatecznym rachunku doprowadzić nas do tego, że zasadzimy jakieś warzywo, odpowiednio je nawieziemy, a następnie zbierzemy. Jest jednak pewien mały haczyk – dany plon możemy zebrać dopiero w następnej kolejce po zasianiu uprawy (czyli przeciwnicy będą mieli całą rundę, by ewentualnie móc zareagować). Tak jak na początku tury dobieraliśmy dwie karty upraw, tak na koniec losujemy dwie karty akcji.

Cel gry:

Grać tak będziemy do momentu, aż wyczerpie się nam stos kart upraw. Wtedy gracze dokańczają swoją kolejkę i przechodzą do podliczenia swoich zdobyczy z całej gry. Zebrane karty mają nadrukowaną jakąś wartość, która określa nam liczbę zdobytych punktów zwycięstwa. Oczywiście ten, kto ma tych punktów najwięcej, ten wygra całą rywalizację.

farmageddon gra recenzja

Kiedy uda nam się zebrać plon, to wszelkie karty punktacji zachowujemy i na koniec je podliczamy. Za zbiórkę brokuła i kartę urodzaju gracz otrzymałby 11 punktów.

Tak w skrócie wyglądają dość proste zasady tej gry, a teraz przejdźmy do jej wnętrza. Mechanizm rozgrywki jest dość prosty – im bardziej wartościowa uprawa, tym trudniej jest ją nawozić i tym łatwiej jest nam przeszkodzić w jej uprawie. Z jednej strony będziemy więc musieli sprytnie zagrywać karty (tak aby minimalizować ryzyko niepowodzenia), a z drugiej będziemy chcieli utrudniać życie naszym rywalom. Pogodzenie tych dwóch rzeczy nie jest proste, bo mamy ograniczony arsenał środków. Nie ma szans na to, byśmy spokojnie sobie zakładali plantację i zbierali plony. Gra jest pełna interakcji między graczami, bowiem zagrywane przez nas karty akcji będą bardzo często wpływały (zazwyczaj niekorzystnie) na poczynania rywali. Podkradanie kart, wymiana upraw, a nawet totalna demolka tego co jest na stole – tak wygląda niemal każda runda.

farmageddon gra trefl

Przykładowe karty, które nadają tej grze kolorytu.

Interakcja jest esencją tej gry także z innego względu. Na środku stołu leżą tylko trzy pola, a bez nich nie jesteśmy w stanie niczego zasadzić. Jeżeli więc jakiś gracz weźmie np. dwa pola na swoją stronę, to w rozgrywce trzyosobowej ktoś zostanie bez miejsca na obsadzenie swoich upraw. Możemy grzecznie czekać, aż pole wróci na środek stołu, ale zazwyczaj będziemy sobie te karty pól po prostu wyrywali z rąk za pomocą kart akcji. Jest też z tym związana pewna słabość gry, bo może się zdarzyć, że w swojej ręce przez jakiś czas nie będziemy mieć żadnej riposty na niekorzystną sytuację. Z tego też względu trzeba wszystkimi środkami dysponować dość ostrożnie i rozważnie.

Jaka to jest gra?

Losowość – ma dość spore znaczenie, bowiem często uzależnieni jesteśmy od tego co przyniesie nam los (zwłaszcza jeśli chodzi o karty akcji).
Złożoność – poszczególnych kart upraw czy akcji jest dość sporo, ale na szczęście opisy umiejętności są proste i przejrzyste. To oznacza, że mimo różnorodnych zasad działania kart sama rozgrywka nie jest zbyt trudna i skomplikowana.
Interakcja – bardzo duża i zazwyczaj negatywna. Tutaj nie ma miejsca na współpracę, tu trzeba sobie wyrywać uprawy z rąk, by w końcowym rozrachunku wyprzedzić resztę graczy w tej agrarnej rozgrywce.
Mechanika – bazuje na podejmowaniu ryzyka (im więcej chcemy, tym łatwiej to stracić) oraz opiera się na zachowaniu poszczególnych graczy, którzy mając pewien zasób kart w swojej dłoni muszą go skrupulatnie i celnie wykorzystywać w trakcie gry.
Wykonanie – gra jest wydana bardzo ładnie i z humorem, co bardzo dobrze uzupełnia się ogólnie z samą rozgrywką.

Dla kogo jest to gra?

Nie jest to z pewnością gra, w której skrupulatnie budujemy swoją strategię, główkując nad danym ruchem. Gra jest raczej żywiołowa i przebojowa, a wiele planów rodzi się tu i teraz. Nie mamy też pełnej kontroli nad tym co się dzieje na stole, bo sporo zależy od kart i zachowań rywali. Ten tryb sprawia, że gra spodoba się przede wszystkim tym, którzy szukają czegoś lekkiego i niezobowiązującego, przy czym będą się po prostu dobrze bawić. W tej grze przegrywa się z uśmiechem, a wygrywa z ogromną satysfakcją, że udało się pokonać wszystkie przeciwności losu. Myślę, że ten opis bardzo dobrze oddaje grupę, do której kierowany jest ten tytuł.

Podsumowanie:

Pełna intryg gra na polach uprawnych, w której gracze wzajemnie utrudniają sobie zbieranie plonów, chcąc tym samym przechylić szalę zwycięstwa na własną stronę. Grając w Farmageddon mamy styczność z mechanizmem „zbyt krótkiej kołdry”, przez co musimy sobie nawet wyrywać karty pól, by móc skutecznie obsadzić swoje rośliny. Nie jest to mózgożerna gra, w której kombinujemy jak tu zagrać – wszelkie rodzące się w głowie strategie są tak naprawdę potrzebą chwili. Dzięki temu gra jest dość lekka i rozrywkowa. Jeśli ktoś lubi nieprzewidywalność i nieoczekiwane zwroty akcji, to z pewnością Farmageddon spełni wszelkie oczekiwania.

Informacje o grze:

Farmageddon – Wydawnictwo Trefl Joker Line
Liczba graczy: Gra dla 2-4 osób
Wiek: Gra przeznaczona jest dla osób powyżej 8 roku życia
Czas gry: ok. 30 minut
Egzemplarz gry do recenzji przesłało Wydawnictwo Trefl Joker Line

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.