Szeryf z Nottingham

szeryf z nottingham gra opinie recenzja rebelSzeryfie, można przejść? Ja mam tylko trzy jabłka, jak babcię kocham! Właśnie w takim tonie utrzymana jest nowość na polskim rynku – Szeryf z Nottingham. Gra, która została bardzo pozytywnie przyjęta na całym świecie w końcu zawitała na nasze krajowe półki. Skąd się wzięła popularność tej gry? Jest ona dość niebanalna jeśli chodzi o samą oś rozgrywki, a o tym co jest w niej takiego wyjątkowego dowiecie się z poniższej recenzji.

Zawartość gry:

W szczelnie wypełnionym pudełku znajdziemy:
– 216 kart towarów
– 110 monet
– 5 straganów kupieckich
– 5 sakiewek kupieckich
– figurkę Szeryfa
– instrukcję

szeryf z nottingham gra planszowa rebel

Świetna wypraska i bardzo dobra jakość wykonania poszczególnych elementów.

Gra jest wydana bardzo profesjonalnie, począwszy od wykonania poszczególnych elementów, a kończąc na świetnej wyprasce, z której będziemy korzystać także w trakcie gry. Ja na osobny plus zaliczę też jakość wykonania kart, bo bardzo lubię kiedy karty są tak jakby powlekane i usztywnione, a właśnie z takim zabiegiem mamy tutaj styczność. Ogólnie od strony pierwszego wrażenia gra prezentuje się jak tytuł z najwyższej półki.

Rozgrywka:

Grę rozpoczynamy od przydzielenia każdemu graczowi 50 monet, 6 kart, sakiewki oraz mini straganu do odkładania kart. Dodatkowo jeden z graczy otrzymuje figurkę Szefyra, która będzie rolą przechodnią (każdy zagra Szeryfem 2-3 razy). O roli Szeryfa opowiemy sobie za chwilę, przejdźmy najpierw do tego w jaki sposób będzie odbywała się każda runda.

szeryf z nottingham gra rebel

Tak to mniej więcej będzie wyglądało na stole. Gracz po lewej (niebieski) jest Szeryfem, a cała reszta w tej kolejce pełni rolę Kupców.

Każdy z graczy oprócz Szeryfa przegląda swoje karty i może podjąć decyzję o wymianie maksymalnie pięciu z nich. Karty możemy wymienić korzystając z jednego z dwóch stosów kart odrzuconych (na którym widzimy jaka karta jest z wierzchu) lub ze stosu głównego (gdzie dobieramy losową kartę). Karty będziemy wymieniać przede wszystkim po to, by móc stworzyć jak największy komplet danych produktów (serów, jabłek, kurczaków lub chlebów). Wspomniane przed chwilą cztery rodzaje produktów stanowią podstawowy i legalny towar z którym możemy śmiało udać się do miasta. Jednak oprócz tych kart mamy także te nielegalne (tzw. kontrabandy) oraz dobra królewskie, zaznaczone na czerwono. Kontrabandy i dobra królewskie są warte więcej niż podstawowe produkty, ale ich przemyt do miasta niesie ze sobą duże ryzyko niepowodzenia… No dobrze, ale po co to wszystko robimy?

szeryf z nottingham gra planszowa opinie

Tak się złożyło, że wylosowaliśmy 3 chleby, ser, jabłka oraz nielegalną kuszę. Możemy część z tych kart (np. ser i jabłka) wymienić na którąś z powyższych stosów. Czy jest to dla nas opłacalne? W widocznych stosach mamy kurczaka i jabłka, czyli produkty, które średnio nam pasują (idealnie byłoby mieć tam chleb). Możemy więc skusić się na wzięcie karty z zakrytego stosu.

Idea gry jest taka, że teraz gracze udadzą się do Nottingham, by przewieźć swoje towary. W tym celu wkładamy kilka wybranych kart do sakiewki i deklarujemy ile kart włożyliśmy i jakiego rodzaju są to karty (możemy podać tylko jeden wybrany typ kart – ser, jabłka, kurczaki lub chleb, dlatego tak ważne było zbieranie jednolitych kart w fazie wymiany). Teraz do gry wkracza Szeryf, który który niezbyt chętnie będzie chciał nas przepuścić i czasem będzie miał ogromną ochotę na to, by zajrzeć do naszych sakiewek. Możemy mu ułatwić tę decyzję przekupując go i oferując jakąś gratyfikację pieniężną za przejazd albo dając jakąś inną formę łapówki (może być to nawet część towaru, który przewozimy). Teraz w grze mamy dwa główne warianty:
– Szeryf puszcza nas i dzięki temu towar który był w naszych sakiewkach trafia na nasze konto (niezależnie od tego, czy jest ten towar zgodny z tym co zadeklarowaliśmy, czy też nie).
– Szeryf sprawdza nas i odkrywa karty, które mamy w sakiewce. Jeśli się okazało, że towar był zgodny z naszymi deklaracjami, to Szeryf dostanie mocno po kieszeni i będzie nam musiał zapłacić określoną na karcie rekompensatę. Jeśli się natomiast okaże, że blefowaliśmy i przewoziliśmy towar niezgodny z deklaracją (np. czerwone karty), wtedy to my musimy Szeryfowi zapłacić równowartość opisaną na kartach, które nie są zgodne z naszą pierwotną deklaracją.

szeryf z nottingham gra recenzja

Zielony, czerwony i żółty udali się właśnie do Szeryfa. A że gracz niebieski (pełniący rolę Szeryfa) jest nieugięty, to trzeba będzie mu pewnie zapłacić jakąś łapówkę, zwłaszcza jeśli mamy w sakiewce coś nielegalnego…

Ogólnie są tylko dwa ograniczenia w blefowaniu – musimy podać prawdziwą liczbę kart włożonych do sakiewki oraz możemy zadeklarować tylko jeden rodzaj towaru (nawet jeśli przewozimy różnorodne dobra). Cała reszta zależy już tylko od nas. Sprowadza się to w sumie do tego, że możemy przewieźć mniej i bezpieczniej lub więcej, ale z ryzykiem niepowodzenia. Oczywiście gra polega głównie na tym, by właśnie wkręcać naszych rywali, że przewozimy np. trzy sery, a tak naprawdę w sakiewce skrywa się m.in. nielegalny miód.

Cel gry:

Gramy do momentu, aż każdy z graczy będzie 2-3 razy Szeryfem. Następnie podliczamy punkty za karty, przyznając jednocześnie bonusy dla graczy, którzy mają najwięcej towarów danego rodzaju. Do tego wszystkiego doliczamy punkty za monety i w ten oto sposób możemy wyłonić zwycięzcę tej rywalizacji. Trzeba więc dobrze sprawdzić się w dwóch rolach – Kupca, który musi być bardzo przekonujący oraz Szeryfa, który musi wyczuć właściwy moment na sprawdzenie sakiewek.

szeryf z nottingham rebel

Plansza straganu pozwala nam szybko przeliczyć ilość kart i ewentualne przewagi w danych produktach. Ten kto ma najwięcej produktów danego rodzaju otrzymuje od 5 do 20 punktów premii. Na górze straganu kładziemy (zakryte) przemycone kontrabandy.

A jak wrażenia? Zacznę od tego co od samego początku zaskoczyło kilka osób, czyli tych sakiewek. Z takim elementem gry spotkałem się po raz pierwszy i kiedy tak na szybko prześledziłem sobie inne różne gry, to zazwyczaj jeśli gdzieś są mechanizmy sprawdzania kart, to poszczególne osoby albo odkrywają karty albo wyrzucają je z ręki. Zanim więc zacząłem grać zastanawiałem się dlaczego więc zastosowano tutaj sakiewki, skoro można było pójść tradycyjną metodą? Po kilku rozgrywkach moja optyka się zmieniła i zacząłem sobie zadawać pytanie – Dlaczego inne gry nie skorzystały z tak banalnego rozwiązania jak te pokrowce na karty?! Możecie wierzyć lub nie, ale m.in. dzięki tym sakiewkom ta gra ma coś wyjątkowego – ma klimat, bo wczuwamy się w tą całą akcję. Wkładasz nielegalny towar i zaczynasz powątpiewać, Szeryf droczy się z Tobą, szufluje tymi sakiewkami, zapowiada że którąś na pewno otworzy, prowokujecie się wzajemnie, przebijacie swoje pomysły na rozwiazanie danego konfliktu, blefujesz by osiągnąć cel, wciągasz do dyskusji rywali… To jest właśnie ten cały klimat, który robi kawał dobrej roboty w tej grze.

Jakby tego było mało, to jest kilka sposobów rozstrzygnięcia danej sytuacji. Nie ma szablonów według których postępujemy. Możemy nawet powiedzieć Szeryfowi, że damy mu bardzo dużą liczbę gotówki byleby nas przepuścił i dodatkowo sprawdził innych (bez wyjątku). Może też być tak, że Kupiec celowo podpuści Szeryfa, by ten sprawdził sakiewkę – wystarczy mieć w sakiewce same legalne towary i zaoferować jakąś ciekawą ofertę pieniężną, która wzbudzi podejrzenia sprawdzającego, po czym się okaże że Szeryf słono zapłaci za te sprawdzenie. To oczywiście tylko nieliczne przykłady na to jak można świetnie bawić się proponując różne układy i rozwiązania. Czasem gracze nawet zawierają sojusze, po czym się okazuje że ktoś się wyłamie i będzie to kluczowy moment dla przebiegu danej rundy. Wszystko zależy od inwencji graczy no i oczywiście od samego towarzystwa. W gronie ludzi radosnych i uśmiechniętych ta gra potrafi naprawdę rozbawić i dać ogromną dawkę emocji.

Jaka to jest gra?

Losowość – jest to gra blefu, więc możemy tu się spotkać może nie tyle z samą losowością, co bardziej z pewną dozą przypadkowości. Całość generalnie polega na tym, by swojemu szczęściu sprzyjać dobrą taktyką negocjacyjną i delikatnym oszukiwaniem rywali.
Złożoność – gra jako gra jest bardzo prosta, nic tu nie przeliczamy, nie ma specjalnie analizowania i główkowania nad ruchem. Cały ciężar złożoności został przeniesiony na elementy negocjacyjno-dyskusyjne, bo to tam rozgrywa się cała batalia o zwycięstwo.
Interakcja – ta gra jest jedną wielką interakcją. Można śmiało powiedzieć, że cała frajda z gry wypływa właśnie z interakcji.
Mechanika – od strony mechanicznej całość opiera się na tym, by dobrze wyczuwać rywali. Od strony taktycznej ważne jest też to, by osiągać przewagi w poszczególnych kartach, bo te przewagi dają nam sporą liczbę punktów na koniec gry.
Wykonanie – trudno coś jest szczególnego tej grze zarzucić, a na duży plus zaliczyłbym formę wypraski, bardzo fajne powlekane karty i ogólnie pomysł z sakiewkami, choć chyba lepiej sprawdziłyby się tam magnesy, a nie zaczep.

Dla kogo jest to gra?

To, że gra jest bardzo dobra chyba już nie muszę nikogo przekonywać, ale jakiej grupie osób ten tytuł przypadnie najbardziej do gustu? Tak jak wcześniej pisałem – w Szeryfa gra się najlepiej w gronie bliskich i osób, które dość dobrze się znają, gdzie można się pośmiać, pożartować i podroczyć. W takim gronie ta gra wybrzmiewa moim zdaniem najlepiej. Jest też jedna, dość ważna bariera – to jest liczba osób. Gra przeznaczona jest dla 3-5 graczy, więc jak chcecie zagrać w parze, to niestety ta sztuka się nie uda. Polecam granie w szczególności w cztery osoby, bo wtedy rozgrywka jest szybka i daje nam pełen wachlarz negocjacyjnych możliwości.

Podsumowanie:

Klimat + emocje = Szeryf z Nottingham. Te równanie w pełni opisuje czym jest omawiana dzisiaj gra. Cała oś rozgrywki została przeniesiona na płaszczyznę negocjacji, rozmów i dywagacji w połączeniu z odrobiną ryzyka. Gra już od pierwszych chwil zaskakuje bardzo dobrym wykonaniem, a później te pozytywne wrażenie przenosi się także na samą rozgrywkę, która jest niekonwencjonalna, różnorodna i co chwilę zaskakująca. Podoba mi się koncepcja tej gry i to, że wcielamy się w różne role. Nie ma złotego przepisu na sukces, ale jedno jest pewne – aby wygrać trzeba dobrze blefować i trzeba też umieć przekonać do swoich pomysłów innych rywali. Jest to więc coś nowego, na swój sposób nawet innowacyjnego i jednocześnie prostego. Wydaje mi się, że w przyszłości będą pojawiać się inne gry, które także będą przerzucać ciężar gry na interakcję, zamiast na realne działania na planszy/kartach, bo jest to bardzo widowiskowe i atrakcyjne dla graczy. Póki co Szeryf z Nottingham jest wyjątkowy i z pewnością godny polecenia.

Informacje o grze:

rebelSzeryf z Nottingham – Wydawnictwo Rebel
Liczba graczy: Gra dla 3-5 osób
Wiek: Gra przeznaczona jest dla osób powyżej 14 roku życia
Czas gry: ok. 60 minut
Egzemplarz gry do recenzji przesłało Wydawnictwo Rebel

2 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.