Kingdomino

kingdomino recenzja opinie gra foxgamesDzisiaj na warsztat biorę zdobywcę Spiel des Jahres 2017, czyli laureata najważniejszej planszówkowej nagrody. Co sprawiło, że akurat ta gra zyskała tak wiele pozytywnych opinii graczy z całego świata? O tym wszystkim dowiecie się z poniższej recenzji gry Kingdomimo.

Zawartość gry:

A zaczynamy oczywiście od zawartości pudełka, a znajdziemy w nim:
– 52 płytki domino
– 4 trójwymiarowe zamki
– 8 znaczników króla
– instrukcję

Sama ilość komponentów nie jest może zbyt imponująca, ale na plus zasługuje jakość wykonania płytek domino – są naprawdę z bardzo dobrej tektury. Doceniam takie rzeczy, bo zdaję sobie sprawę z tego, że pokusa produkcji elementów z cieńszego kartonu pewnie była dość spora. Pod względem graficznym gra prezentuje się ładnie, a najważniejsze jest to, że kolorystyka jest dobrana w taki sposób, by z łatwością dało odróżnić się tereny znajdujące się na kaflach. Można więc powiedzieć, że pierwsze wrażenia są pozytywne, a jak prezentuje się sama gra?

kingdomino recenzja opinie

Wypraska, która spokojnie mieści wszystkie elementy.

Rozgrywka i cel gry:

Na stół wykładamy cztery płytki domino. Płytki mają swój numer, a my układamy je w kolejności od najmniejszego do największego numeru. Dlaczego akurat tak? Ma to związek z bardzo ciekawą mechaniką. Gracze w swojej kolejce wybierają jedną lub dwie płytki z czterech dostępnych, a o kolejności wyboru (poza pierwszą rundą) decyduje numer płytki jaką wybraliśmy wcześniej. Ten gracz, który w poprzedniej turze wybrał płytkę z najmniejszym numerem będzie miał pierwszeństwo w wyborze następnej płytki. Przykładowo więc, jeżeli jeden gracz wybrał płytkę z numerem 23, a drugi wybrał z numerem 11, to w następnej turze ten drugi gracz będzie rozpoczynał dobieranie jako pierwszy.

kingdomino recenzja

Gracze wybierają sobie płytki stawiając na nich swój pionek. Kiedy wszyscy wybiorą kafelek, to rozstawiamy drugą kolumnę na następną rundę. W tej sytuacji gracz niebieski będzie miał pierwszeństwo wyboru płytek z drugiej kolumny.

Dobraną płytkę dokładamy do swojego królestwa, starając się zachować ciągłość danych terenów (np. lasów, pól, wód). To właśnie budowanie jak największych jednolitych areałów będzie wpływać na zdobywane przez nas punkty. Nie możemy jednak dobierać płytek bezrefleksyjnie, bowiem nasze królestwo może mieć maksymalne wymiary 5×5. Musimy więc umiejętnie dopasować się do danej sytuacji i często dokonywać decyzji nie tylko pod kątem dopasowania rodzaju terenu, ale też granic królestwa. Oprócz tego zwracać uwagę będziemy na korony, które od czasu do czasu pojawiają się w rogu niektórych płytek. Korony są o tyle istotne, że będą nam pomnażać zdobycze punktowe za dany teren. Zwycięzcą całej rywalizacji będzie oczywiście ta osoba, która finalnie zgarnie jak najwięcej punktów.

kingdomino opinie

Gracz niebieski wziął płytkę domino, dostawił ją do swojego królestwa i wybrał nową płytkę z drugiej kolumny. Teraz ruch będzie miał żółty gracz.

Wrażenia:

To co jest niewątpliwie cechą charakterystyczną tej gry to sposób dobierania płytek i uzależnienie kolejnych tur od naszych wcześniejszych decyzji. Płytki z niższymi numerami są z reguły mniej atrakcyjne, ale za to będą nam dawać pierwszeństwo doboru w kolejnym rozdaniu. Musimy więc balansować między tym co chcemy uzyskać teraz, a tym na co polujemy w przyszłości. Może się więc zdarzyć sytuacja w której będziemy brać nieco słabszą płytkę tylko po to, by w następnej rundzie mieć pierwszeństwo wyboru. I w zasadzie na tym opiera się cała gra, musimy zachowywać balans między poszczególnymi decyzjami, często musimy iść na jakiś kompromis, aby ostatecznie osiągnąć jak najlepszy rezultat.

kingdomino zasady gry

Gracz poszedł ewidentnie w tereny rolne, udało mu się nawet zdobyć jedną koronę na tych terenach. Być może niezłym pomysłem byłoby też zbieranie terenów leśnych, bo tam też gracz ma już jedną koronę.

Na duży plus zasługuje moim zdaniem także tempo rozgrywki. Grę rozkłada się błyskawicznie, reguł nie ma zbyt wiele, a decyzje podejmowane przez graczy są dość szybkie (zwłaszcza że możemy trochę pomyśleć w czasie kolejki innej osoby). To wszystko nadaje grze dynamiki i zachęca tak naprawdę do rozegrania większej ilości partii. Muszę przyznać, że w ciągu mojej kilkuletniej przygody z recenzowaniem planszówek jest to jedna z tych gier w które zagrałem chyba najwięcej razy. Pochwalę też autorów za elastyczne podejście do reguł gry, które można sobie urozmaicać. Takim przykładem ciekawej zmiany jest powiększenie obszaru królestwa do rozmiarów 7×7. Prosta modyfikacja, a potrafi zmienić charakter rywalizacji.

Czy jest więc coś, do czego można byłoby się przyczepić? Gdybym na upartego miał powiedzieć gdzie są słabości tej gry to wskazałbym na to, że czasami wynik rywalizacji jest zbyt mocno uzależniony od pojedynczego kafla, który może nam się w tej grze przytrafić, zwłaszcza pod koniec rywalizacji. Czasem zgarniemy płytkę z dużą ilością koron (które znacząco podniosą nam wynik za dane pole), a czasem może się okazać, że zmuszeni będziemy wziąć płytkę, która nas mocno przyblokuje. Teoretycznie wszystko jest wynikiem naszych wcześniejszych wyborów i podejmowanego ryzyka, ale nie mamy przecież wpływu na to, że jakie konkretne kafle pojawią się na danym etapie rozgrywki. Zdarzać się więc będą przegrane lub wygrane na ostatniej prostej.

Jaka to jest gra?

Losowość – jest jej niewiele, co oceniam akurat bardzo pozytywnie, zwłaszcza jak na taką małą i szybką grę. W zasadzie losowość może uderzyć w nas pod koniec gry, a tak poza tym, to gra opiera się przede wszystkim na decyzjach i strategii graczy.
Złożoność – bardzo proste zasady (które można sobie urozmaicać), szybkie rozgrywki i sporo przyjemnego analizowania.
Interakcja – w teorii powinna być całkiem duża, bo możemy wybrać płytkę dla siebie tylko po do, aby nie skorzystał z niej rywal. W praktyce jednak raczej skupiamy się na budowaniu swojego królestwa, a wpływ na sytuację u rywala jest raczej przypadkowy.
Mechanika – myślę, że jest to największy wyróżnik tej gry. Kluczowym aspektem mechaniki jest tutaj łącznie najsłabszych płytek z pierwszeństwem doboru w kolejnych turach.
Wykonanie – bardzo solidne elementy, jest nawet wypraska, tak więc na pewno wykonanie gry jest na plus.

Dla kogo jest ta gra?

Choć rozmiar pudełka sugeruje „dużą grę”, to ja traktowałbym Kingdomino raczej jako coś w rodzaju „fillera”, czyli grę którą można wyjąć w każdej chwili, spędzając miło kilkanaście minut przy stole. Jest to więc świetna pozycja dla graczy, którzy lubią pograć sobie na luzie, bez zobowiązań i zbędnego wgryzania się w strategiczne decyzje. Nawet jak nam nie pójdzie jedna rozgrywka, to za chwilę można przystąpić do drugiej, stąd też jest bardzo duże poczucie swobody. Jeżeli chodzi o granicę wiekową, to na pudełku mamy informację, że gra jest 8+, tak więc można śmiało grać praktycznie całą rodziną.

Podsumowanie:

Sukces Kingdomino jest najlepszym przykładem na to, że można stworzyć niebanalną grę, która ma bardzo proste reguły. Myślę, że właśnie to ten niski próg wejścia oraz bardzo wysoka regrywalność sprawiły, że ta gra została obsypana nagrodami. Trzeba też tu wspomnieć, że udało się zaimplementować do gry ciekawą mechanikę związaną z doborem płytek. Lubię takie sprytne mechaniki, bo one sprawiają że gra praktycznie sama się balansuje. Może nie powiedziałbym, że jest to najlepsza gra jaką miałem okazję poznać (co sugerować mogłaby nagroda Gry Roku), ale na pewno jest to jedna z tych gier w które zagrałem najwięcej razy, a to też o czymś świadczy.

Informacje o grze:

Kingdomino – Wydawnictwo FoxGames
Liczba graczy: Gra dla 2-4 osób
Wiek: Gra przeznaczona jest dla osób powyżej 8 roku życia
Czas gry: ok. 15-20 minut
Egzemplarz gry do recenzji przesłało Wydawnictwo FoxGames

Dodaj komentarz