Terra

terra gra planszowa recenzjaDalej czy bliżej? Dawniej czy wcześniej? Większe czy mniejsze? Tego typu pytania są jednymi z tych, które najczęściej padają na Szalonych Liczbach, czy to w formie ciekawostek, czy też quizów. Ale czy można na tych pytaniach i dedukcji oprzeć fabułę gry planszowej? Można i jak się okazuje da się to zrobić naprawdę przyzwoicie. Przed Wami nowość wydawnicza na polskim rynku – Terra.

Zawartość gry:

W bardzo dużym pudełku z grą znajdziemy:
– 150 dwustronnych kart z pytaniami
– planszę w kształcie mapy
– 36 znaczników
– kieszonka do układania pytań
– instrukcję

terra gra planszowa opinie

Wszystkie elementy umieszczono w ładnej wyprasce, a do tego cała gra toczyć się będzie na bardzo dużej mapie.

Zacznę od tego, co zaskoczyło mnie mocno na plus – karty. Są duże, bardzo ładne i naprawdę czytelne. Podoba mi się też patent z tą kieszonką, w której trzymamy pytania i za chwilę dowiecie się dlaczego jest ona tak ważna. Pod względem pierwszych wizualnych doznań gra zasługuje na sporego plusa, zwłaszcza że całość mieści się w wyprasce.

Rozgrywka:

Generalnie cała gra jest pewną formą quizu, w którym będziemy szacować poszczególne elementy, o które zostaniemy zapytani na karcie. Pytanie może dotyczyć regionu, daty, ilości, długości, powierzchni itd.

Rozpoczęcie gry jest bardzo szybkie, bo polega w zasadzie tylko na tym, by umieścić karty w kieszonce i by rozdać każdemu graczowi po 6 znaczników (z czego jeden będzie pionkiem punktowym). W każdej kolejce bierzemy jedną kartę i sprawdzamy co musimy odgadnąć. Nie wyciągamy jej jednak z kieszonki, bo na dole (w tej zakrytej części) znajdzie się opowiedź, a nie chcemy by ktokolwiek ją poznał przed grą. A jakich pytań możemy się spodziewać? Głównie są to pytania geograficzne, historyczne, biologiczne i takie ogólnie związane z infrastrukturą. Przykładowo na karcie „Największy reaktor atomowy” będziemy mogli obstawić region w którym się ona znajduje, rok powstania oraz jej moc MW. Regiony obstawiamy na bardzo dużej mapie, natomiast wszelkie wartości liczbowe na trzech osiach na dole planszy. Ważna jest też kolejność obstawiania, bowiem jedno miejsce na osi lub mapie może zająć tylko jedna osoba (chodzi głównie o to, byśmy nie ściągali od siebie).

terra gra planszowa bard

Tutaj gracze obstawiali gdzie jest największy reaktor atomowy na świecie. Czerwony obstawił Francję, a żółty Europę Centralną. Rację miał gracz czerwony, a co z tego wyniknie to zaraz się dowiecie.

Nie trzeba obstawiać wszystkiego, a nawet nie do końca jest to wskazane by kłaść swoje wszystkie kostki na planszy. Jest to spowodowane tym, że w razie błędnego obstawienia nie dość, że nie dostaniemy punktów, to jeszcze nasz znacznik ląduje na ławce rezerwowych i w każdej kolejnej rundzie możemy dobierać tylko jedną kostkę z rezerwy.

No właśnie, jeszcze nie powiedziałem o punktacji. Za każde idealnie trafione regiony lub przedziały na osiach gracz uzyskuje 7 punktów. Za odpowiedzi najbliższe prawdy (czyli sąsiednie regiony lub przedziały) otrzymujemy 3 punkty.

terra gra planszowa rebel

Obok wskazania regionu musieliśmy w tym pytaniu zgadnąć jeszcze kiedy ten reaktor powstał i jaką ma moc. Gracze zaznaczyli lata 50-te i 60-te, a reaktor powstał pod koniec 90-tych, dlatego nie dostaną punktu i stracą te znaczniki na przyszłą kolejkę. Jeśli chodzi o moc, to czerwony zgadł tę wartość i dostanie 7 punktów, a żółty był bliski prawdy, co zostaje nagrodzone 3 punktami. Te znaczniki z czerwonej linii wracają do graczy i mogą być wykorzystane w przyszłej rundzie.

Cel gry:

Grać tak będziemy określoną liczbę kolejek (8-9 w zależności od liczby graczy), a wygra oczywiście ta osoba, która zgarnie jak najwięcej punktów. Celem gracza będzie więc wykazanie się wiedzą, odpowiednie szacowanie poszczególnych wartości i mądre zarządzanie ryzykiem. Tak, ryzyko w tej grze jest ważne, bo jeśli zaczniemy zbyt mocno strzelać, to może się okazać, że po paru kolejkach zostaniemy z niewielką liczbą znaczników. Jest też druga strona medalu – mając kilka znaczników może czasem warto obstawić więcej pól, szczególnie tych na osiach liczbowych, gdzie kojarzymy jaka może być mniej więcej odpowiedź.

Przykładowo orientujemy się, że jakaś budowla została wzniesiona kilkadziesiąt lat temu, ale nie jesteśmy pewni czy to były lata 60-te, czy 70-te, a może nawet 50-te. Warto więc może zaryzykować obstawienie większej ilości znaczników w tym miejscu, zwłaszcza że za odpowiedzi bliskie prawdy też nie tracimy znacznika, a i jeszcze trzy punkty możemy dostać.

Łącznie kart jest 150, co daje nam 300 pytań. To powinno zagwarantować nam około 30-40 rozgrywek bez powtórek. Karty te są też podzielone na cztery kategorie trudności, dzięki czemu możemy łatwo balansować między łatwymi i trudnymi zadaniami. Choć tu muszę przyznać, że te najtrudniejsze pytania są naprawdę trudne. Nie chcę Wam psuć zabawy, więc nie będę tutaj może cytował ich treści, ale uwierzcie że masę różnych ciekawostek znajdziecie na tych kartach. I w sumie szkoda, że nie jest ich więcej, bo można byłoby się jeszcze więcej dowiedzieć o naszej planecie. Jednak te co są powinny Wam wystarczyć na naprawdę bardzo długie godziny spędzone nad planszą.

Jaka to jest gra?

Losowość – nie, to nie jest gra z gatunku tych losowych. Może się oczywiście tak stać, że szczęście będzie nam sprzyjać i jakąś wielkość trafimy lepiej/gorzej, ale to wszystko cały czas jest w naszych rękach.
Złożoność – pod względem zasad gra jest prosta, tu nie ma nic złożonego. Natomiast bardzo złożone pod względem trudności są pytania, które spotkamy w grze. Tu na plus zaliczę fakt, że są one podzielone na cztery stopnie trudności, więc każdy znajdzie coś dla siebie.
Interakcja – generalnie jej nie ma, gramy na swoje konto, sprawdzając swoją wiedzę i intuicję. No chyba, że pewną formą interakcji jest to, że nie możemy położyć swojego znacznika w miejscu zajętym przez rywala.
Mechanika – pomysł jest fajny i dość dobrze opracowany, bo pytania rzeczywiście sensownie mieszczą się w poszczególnych kategoriach, które potem szacujemy. Podoba mi się też mechanizm podejmowania ryzyka w grze. Jedyne co bym w mechanice zmienił, to chyba poluzowałbym widełki w ramach których możemy się pomylić, bo czasem są one zbyt małe. Osobiście często przyjmowałem nieco większe pole do pomyłek.
Wykonanie – elementy są bardzo dobrej jakości i graficznie całość wygląda też naprawdę solidnie.

Dla kogo jest ta gra?

Miłośnicy quizów i zagadek – to jest gra dla Was! Jeśli lubicie szacować, odgadywać, dedukować, to Terra zapewni Wam rozrywkę na naprawdę bardzo długie godziny. Gra sprawdzi się praktycznie w każdym gronie, zarówno rodzinnym jak i wśród znajomych przy kawie. Jeśli do tego lubicie poznawać świat, a może nawet sami podróżujecie, to dzięki tej grze będziecie mogli poznać masę ciekawostek z otaczającego nas świata. W zasadzie jedyną barierą jest ta wiekowa – dobrze jest kiedy gracze mają minimum te 10-12 lat, bo młodsi raczej nie będą w stanie skutecznie obstawiać poszczególnych wartości.

Podsumowanie:

Na rynku jest wiele quizów, które możemy nabyć, ale niewiele z tych pozycji jest ukształtowanych w formie gry planszowej. Terra sprawdza nie tylko Waszą wiedzę, ale także zdolność do szacowania i podejmowania ryzyka. To są rzeczy, dzięki którym Terra wybija się ponad masowe produkcje, które widujemy na półkach sklepowych. Zróżnicowany poziom trudności z pewnością pozwoli Wam na odpowiednie dobranie kart do osób z którymi chcecie zagrać, choć tak jak wyżej zaznaczyłem – według moich obserwacji dzieci do około 12 roku życia będą radzić sobie z pytaniami dość słabo, także miejcie to na uwadze. Poza barierą wiekową nie widzę żadnych przeszkód, by miłośnicy quizów i ciekawostek nabyli sobie taką grę na długie jesienne wieczory.

Informacje o grze:

Terra – Wydawnictwo Bard
Ilość graczy: Gra dla 2-6 osób
Wiek: Gra przeznaczona jest dla osób powyżej 10 roku życia
Czas gry: ok. 30 minut
Egzemplarz gry do recenzji przesłało Wydawnictwo Bard

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.