Nie do pary

nie do pary rebel opinie recenzjaGry na skojarzenia są jednymi z moich ulubionych, bo dają nam całą masę możliwości, których nie ma w innych grach planszowych (nawet w tych najlepszych). W tego typu grach często o końcowym sukcesie decyduje wyobraźnia, a nie jakiś rzut kostką czy losowy przebieg wydarzeń. Dlatego też z wielką przyjemnością przedstawiam Wam kolejną grę od Wydawnictwa Rebel, która jest absolutną nowością na rynku. Przed Wami „Nie do pary”.

Zawartość gry:

W pudełku średnich rozmiarów znajdziemy:
– 156 dwustronnych kart ze zdjęciami
– 88 kart z numerami od 1 do 11
– 100-kartkowy notes do punktacji
– klepsydrę
– planszę
– instrukcję

nie do pary recenzja

Gigantyczna liczba kart oraz pozostałe elementy wchodzące w skład gry.

Ogólnie jakość wykonania elementów jest jak najbardziej poprawna, w zasadzie są to karty z różnymi ilustracjami, wokół których będzie toczyć się cała zabawa. Bardziej niż na jakość zwróciłbym uwagę na liczbę tych kart, bo jest ich sporo i są naprawdę różnorodne.

Rozgrywka:

Rozłożenie gry zajmuje nam dosłownie minutę. Na środek stołu wykładamy planszę z numerami od 1 do 11, a wokół nich układamy po jednym obrazku. Każdy gracz otrzymuje do ręki komplet kart w jednym kolorze, na których także znajdują się wartości od 1 do 11. W tym momencie możemy już przystąpić do rozgrywki.

nie do pary opinie

Na środku stołu wykładamy 11 obrazków, a do ręki bierzemy 11 kart. Możemy rozpoczynać!

Obracamy klepsydrę i w ciągu 90 sekund każda z osób musi połączyć w pary obrazki, które znajdują się na stole. Oczywiście par nie tworzymy przypadkowo – musimy znaleźć jakiś wspólny element, który naszym zdaniem łączy te dwa obrazki. Robimy to potajemnie, wykładając zakryte karty z numerami na stół. Przykładowo jeśli chcemy połączyć w parę obrazki pod numerami 3 i 7, to wykładamy zakrytą trójkę i siódemkę. Nie trzeba specjalistycznej wiedzy by dojść do wniosku, że w ten oto sposób stworzymy pięć par, a dodatkowo jedną kartę pozostawimy samotną. Jak się zaraz okaże i ona będzie mieć znaczenie (nawet bym powiedział, że będzie najważniejsza).

Po przesypaniu piasku w klepsydrze gracze odwracają swoje karty z numerami i sprawdzają jakie pary stworzyli. Przy tej okazji możemy wyjaśnić naszym rywalom dlaczego te dwa obrazki chcieliśmy połączyć w parę. Im więcej osób myślało tak jak my, tym lepiej dla nas, bowiem liczba punktów jest uzależniona od tego jak często gracze wytypowali daną parę. Jeśli więc oprócz nas także dwie inne osoby sparowały obrazki numer 3 i 7, to dostaniemy za tę parę 3 punkty.

nie do pary rebel

Gracz ułożył pięć par, które teraz sprawdza ze swoimi rywalami. Im więcej graczy stworzyło identyczne pary tym lepiej. Przykładowo połączona została linijka z kalkulatorem (matematyka), jeż z gwoździem (ostre końce), czy też wyskakujący klaun z plastikowym robotem (zabawki).

Ale to nie koniec, bo punktowane będzie tak zwane zgniłe jabłko, czyli karta która pozostała nam samotna. Sprawdzamy ilu graczy ma taką kartę jak my bez pary i liczbę tych osób mnożymy przez 2, wyliczając w ten sposób należne punkty. Jeśli więc karta z numerem 10 pozostała wolna u trzech graczy, to zgarniamy aż 6 punktów. Warto jeszcze w tym momencie podkreślić, że zarówno przy punktowaniu par jak i zgniłego jabłka otrzymamy 0 punktów, jeśli jako jedyni wskazaliśmy daną parę/kartę.

Cel gry:

Grać tak będziemy przez 4 rundy, zmieniając oczywiście za każdym razem komplet grafik na stole. Całość zajmie nam około 30 minut, a zwycięzca zostanie wyłoniony na podstawie sumy wszystkich punktów – im więcej, tym lepiej.

nie do pary gra planszowa

Wszystkie punkty zapisujemy na takich oto kartkach.

To oznacza, że wygra ta osoba, która popisze się najlepszą wyobraźnią, ale z zastrzeżeniem że nie jest to wyobraźnia jakaś abstrakcyjna. W tej grze nie chodzi o to, by stworzyć nieoczywiste połączenia – jest wręcz odwrotnie! Musimy tworzyć jak najłatwiejsze pary, tak aby jak najwięcej osób pomyślało dokładnie tak jak my. Tylko w ten sposób będziemy w stanie zdobyć sensowną liczbę punktów. To jest pewnego rodzaju unikalna mechanika, bo zazwyczaj w podobnych grach premiuje się wyjątkowe połączenia. Za tym wszystkim idzie ogromna zaleta gry – nie ma problemu z tym, że ktoś przekombinuje z tokiem myślenia. Co mam tutaj na myśli? W grach gdzie liczy się wyjątkowość pewnym dylematem są sytuacje, w których niektórzy tworzą tak abstrakcyjne połączenia, że nie wiadomo czy można to zaliczyć, czy też nie. Tutaj ten problem nie istnieje. Stworzyłeś coś dziwnego, głupiego i na siłę? Jeśli tak, to pewnie dostaniesz za to 0 punktów, bo nikt na to nie wpadł. Dla mnie jest to duży plus, bo gra jest dzięki temu jednoznaczna. Aczkolwiek jeśli zechcecie urozmaicić sobie rozgrywkę, to nic nie stoi na przeszkodzie, by odwrócić te wszystkie zasady i premiować połączenia, których nie utworzyli rywale.

Podoba mi się też baza dostępnych obrazków. Jest ich bardzo dużo, bo łącznie otrzymujemy ponad 300 ilustracji. Dzięki temu każda runda jest na swój sposób wyjątkowa, bo zawsze mamy inny układ i przez to możemy tworzyć nowe kombinacje. To ważny atut, bo od niego tak naprawdę zależy regrywalność tego tytułu.

Z tego co zaobserwowałem, to gra bardzo dobrze rozbudza myślenie wśród dzieci. I tu zachęcam Was też do tego, by grając z najmłodszymi rotować zasadami, tak by jeszcze bardziej wzmocnić te pozytywne efekty. Możemy przykładowo poprosić dziecko, by połączyło w pary ten sam komplet obrazków co przed chwilą, ale w innej kombinacji, używając nowych uzasadnień. Tak jak wyżej wspomniałem możemy też premiować wyjątkowe połączenia, a nie te które się powtarzają. W ten oto sposób nasze dziecko może grać w pojedynkę pod naszą kontrolą, oczywiście bez standardowej punktacji.

Początkowo myślałem, że wśród wad wymienię pewne sugerowanie się poprzednimi rundami przy tworzeniu kolejnych par. Przykładowo jeśli w pierwszej rundzie część graczy połączyła w parę dwa obrazki z zabawkami, to w kolejnej podświadomie będziemy także szukać zabawek i być może nawet się ich dopatrzymy. Z biegiem czasu doszedłem do wniosku, że jestem w błędzie, albo że przynajmniej nie jest to taka oczywista wada jak sądziłem. Owszem, czasem ktoś się zasugeruje wydarzeniami sprzed kilkunastu minut, ale to właśnie na tym polega cała zabawa – ta gra ma być taka lekka, luźna i sprytna. Poza tym jeśli obawiamy się tego efektu, to możemy ustalić, że nie wyjaśniamy naszym rywalom dlaczego stworzyliśmy takie, a nie inne pary.

Jaka to jest gra?

Losowość – nie ma tu żadnego znaczenia, bo graczom nie robi większej różnicy jakie karty wylądują na środku stołu.
Złożoność – zarówno przygotowanie do gry jak i sama rozgrywka są proste, szybkie i nawet dzieci są w stanie przyłączyć się do zabawy.
Interakcja – jako takiej interakcji nie ma, raczej we własnym zaciszu tworzymy swoje pary i na ich podstawie jesteśmy potem rozliczani. Pewną formą interakcji jest za to faza omawiania sobie par, gdzie gracze między sobą bardzo często dyskutują, oceniając jakość wyjaśnienia.
Mechanika – jest to gra na skojarzenia, w której staramy się tworzyć jak najbardziej oczywiste połączenia, co jest pewnym wyróżnikiem, bo często takie gry opierają się na wyjątkowych pomysłach.
Wykonanie – solidne śliskie karty, wszystko jest jak najbardziej czytelne, trudno tu za coś szczególnego grę pochwalić lub skrytykować.

Dla kogo jest to gra?

Boleję nad tym, że nie da się w tę grę grać w najpopularniejszej u mnie kombinacji, czyli we dwie osoby. Cóż, taka specyfika tej gry, że wymagana jest przynajmniej trójka graczy przy stole, a im więcej osób tym tak naprawdę lepiej. Ogólnie to największa radość z gry jest chyba wtedy, kiedy siada się do stołu całą rodziną, z osobami w różnym wieku. Z tego też względu grę sklasyfikowałbym w dwóch kategoriach – jako gra rodzinna dla rodzin ze starszymi dziećmi (gdzie wszyscy domownicy chcą spędzić ze sobą trochę czasu), a także jako gra imprezowa dla wszystkich tych, którzy lubią spędzać czas z bliskimi przy planszówkach.

Podsumowanie:

Ciekawa gra w skojarzenia, która na swój sposób jest nieszablonowa, bo z jednej strony wymaga od nas kreatywnego myślenia, a z drugiej premiuje pomysły, na które wpadli także inni gracze. Połączenie tych dwóch cech trzeba uznać za udane i chyba właśnie ten aspekt najbardziej wyróżnia „Nie do pary” na tle innych gier tego typu. Duży plus należy się tej grze za elastyczność, bowiem przy odrobinie własnej inwencji można wymyślać bardzo wiele różnorodnych zasad, które jeszcze bardziej urozmaicą nam rozgrywkę. Trzeba jednak pamiętać, że największa frajda z gry jest wtedy, kiedy gramy w nią w sporym gronie, dlatego grę polecałbym głównie dla tych, którzy mają szansę zagrać w nieco większej grupie niż standardowe 2-3 osoby.

Informacje o grze:

rebelNie do pary – Wydawnictwo Rebel
Liczba graczy: Gra dla 3-8 osób
Wiek: Gra przeznaczona jest dla osób powyżej 10 roku życia
Czas gry: ok. 30 minut
Egzemplarz gry do recenzji przesłało Wydawnictwo Rebel

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.